Archive for February, 2002

Elbląg – Braniewo. Wypłata kolejnych odszkodowań

Thursday, February 28th, 2002

Rozpoczęło się wypłacanie kolejnej transzy odszkodowań dla osób, które przymusowo pracowały w III Rzeszy. Pieniądze, po otrzymaniu wcześniejszego zawiadomienia, można odbierać w placówkach PKO Banku Polskiego. Zdaniem Eugeniusza Krystkiewicza z elbląskiego biura Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych Przez III Rzeszę, dotychczas pierwszą ratę odszkodowania otrzymało ok. 60 procent wszystkich uprawnionych. Tylko na terenie byłego województwa elbląskiego mieszka ponad 6300 takich osób.
- Niektórzy odbierają dopiero pierwszą ratę należnego im odszkodowania, inni dostają już wyrównania, wynikające z faktu zastosowania zaniżonego kursu marki – mówi Eugeniusz Krystkiewicz. – Do końca roku pierwszą ratę powinni otrzymać wszyscy uprawnieni. Wypłata drugiej raty odbędzie się w przyszłym roku. Wówczas też pieniądze dostaną spadkobiercy poszkodowanych.
Osoby starające się o odszkodowania, ciągle jeszcze odwiedzają biuro Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych Przez III Rzeszę, mieszczące się w Elblągu przy ul. Grunwaldzkiej 31. Jeśli złożenie wniosku po terminie zostanie uzasadnione, taki wniosek ma szansę na pozytywne rozpatrzenie.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Elbląg. Spotkanie z Ursusem

Thursday, February 28th, 2002

Uczniowie dwóch szkół podstawowych: nr 4 i nr 12 spotkają się dziś z Rafałem Kubackim, mistrzem świata w judo i odtwórcą roli Ursusa w filmie “Quo vadis”. Elbląg jest trzynastym miastem, które odwiedzi Kubacki w ramach programu “Serce Zwycięża”, realizowanego przez telewizję Vectra od listopada ubiegłego roku. Kampania ta ma na celu promowanie wśród młodzieży szkół podstawowych uprawiania sportu, naukę walki z przeciwnościami i przeciwstawianie się patologiom społecznym.

Akcja “Serce Zwycięża” obejmuje również konkurs “Czego pragniesz – co zrobiłeś?”. Dzieci mogą pisać do Rafała Kubackiego o swoich marzeniach, o tym, jak je realizują przezwyciężając własne słabości lub przeciwności losu. Listy należy wysyłać na adres lokalnego Biura Obsługi Abonenta Vectry lub na adres e-mail – r.kubacki@vectra.pl. Autorzy najciekawszych listów pojadą z Rafałem Kubackim na wakacje.

Autor artykułu: na

Elbląg – Markusy. Nadwyrężony kredyt zaufania

Thursday, February 28th, 2002

Małżeństwo z Markus przed kilkoma laty wzięło kredyt w Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo – Kredytowej w Elblągu. Oprócz odsetek wpłacali także zwrotne, miesięczne wkłady udziałowe. Chociaż spłacili swój kredyt w ubiegłym roku na zwrot wpłaconych udziałów muszą czekać do roku 2003.
- Kredyt wzięliśmy w 99 roku na 2 lata – opowiada pani Beata, mieszkanka Markus. – Nie było łatwo go spłacić, bo w międzyczasie straciłam pracę. Kilkakrotnie spóźniliśmy się ze spłatą rat, za co oprócz odsetek karnych musieliśmy dodatkowo zapłacić karę w wysokości 50 zł niezależnie od tego czy spóźniliśmy się kilka dni, czy tydzień. Oprócz tego wpłacaliśmy po 30 złotych miesięcznie za przynależność do kasy. Był to rodzaj nieoprocentowanej, zwrotnej kaucji, którą mieliśmy dostać po spłaceniu kredytu.
Małżeństwo spłaciło kredyt w ubiegłym roku. W siedzibie firmy powiedziano im na początku, że zwrot kaucji dostaną w marcu i kwietniu 2002.
- Czekaliśmy więc, jednak przed tygodniem jeszcze raz zadzwoniłam do firmy, żeby upewnić się, że dostaniemy swoje pieniądze – opowiada pani Beata. – Okazało się, że musimy na nie czekać jeszcze przez rok. Pomijając fakt, że czegoś takiego nie było w umowie, to takie postawienie sprawy jest oburzające. W ubiegłym roku ta kwota była jeszcze coś warta. W tym już mniej, a w przyszłym pewnie kupię za nią dzieciom cukierki, bo ulega ona zwrotowi bez oprocentowania. A przecież firma cały czas obraca naszymi pieniędzmi.
W Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo – Kredytowej mimo usilnych starań nie udało nam się uzyskać odpowiedzi na pytanie dlaczego małżeństwo z Markus musi czekać na swoje pieniądze do przyszłego roku.
- Jesteśmy tylko oddziałem, wszelkich informacji udziela centrala w Gdyni – usłyszeliśmy w elbląskiej kasie.
W sekretariacie zarządu SKOK w Gdyni okazało się, że prezesa nie ma, a wiceprezes przebywa na ważnym spotkaniu. Dyrektor regionalny zaś do którego nas odesłano stwierdził, że nie jest upoważniony do udzielania żadnych wyjaśnień. Obiecał jednak sprawdzić, czy uzyska taką zgodę. Potem był nieuchwytny.

Autor artykułu: Agata Załuska

Elbląg. Targowisko zmieni oblicze

Monday, February 25th, 2002

Elbląg. Targowisko zmieni oblicze

Elbląscy kupcy przyjmują wyzwanie, skierowane pod ich adresem przez prezydenta: spróbują ucywilizować targowisko miejskie.

Od strony ul. Robotniczej przewidziana jest budowa parkingu podziemnego dla klientów i handlowców. Od strony ul. płk. Dąbka, również w podziemiu, pojawić się ma powierzchnia, przeznaczona pod handel i usługi. Nad nią nadal funkcjonowało będzie targowisko miejskie, tyle, że pod dachem. Całość spajać mają posadowione z trzech stron obecnego rynku 2-kondygnacyjne pierzeje mieszkaniowo-usługowe.

- Zakładamy, że wizja przedstawiona przez prezydenta Henryka Słoninę to punkt wyjścia do dyskusji – podkreśla Lucjan Filaszkiewicz, prezes Elbląskiej Rady Gospodarczej Żuławy.
Kupcy do dyskusji są gotowi. Tym bardziej, że – jak podkreślają – nie mają raczej innego wyjścia.
- Nie jest tajemnicą, że są inni inwestorzy zainteresowani tym miejscem – przyznaje Artur Zieliński, rzecznik prasowy prezydenta.

Dzisiaj kupcy złożą w ratuszu oficjalne pismo potwierdzające ich wolę przystąpienia do założonego na wiele lat przedsięwzięcia.
- Musimy jednak liczyć siły na zamiary – nie ukrywa Lucjan Filaszkiewicz. – Opracujemy własną koncepcję, którą chcielibyśmy przedstawić prezydentowi jeszcze przed upływem kadencji. Po podpisaniu umowy wstępnej grupa inwestorska przystąpi do gromadzenia pieniędzy.

Zainteresowanie utworzeniem spółki, która zajmie się przeobrażaniem targowiska przy ul. płk. Dąbka wyrazili przedstawiciele 4 stowarzyszeń kupieckich: Rynku (zrzesza targujących na rynku przy płk. Dąbka), Manhattanu (kupcy z byłego minitargowiska przy ul. Karowej), Gildii Kupców Żuławskich i Elbląskiej Rady Gospodarczej. Pierwszeństwo w tworzeniu grupy inwestorskiej będą miały osoby, które już dzisiaj handlują na targowisku.

Grażyna Gosk

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Czynsz czynszowi nie będzie równy

Monday, February 25th, 2002

Elbląg. Czynsz czynszowi nie będzie równy

Rozpoczyna się społeczna dyskusja na temat proponowanych przez Zarząd Miejski zasad polityki czynszowej w mieście. Pierwsza podwyżka według nowych reguł najprawdopodobniej nastąpi już w czerwcu.

W mieście działa komisja, której zadaniem jest wypracowanie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. System wprowadzania podwyżek czynszu będzie jednym z jego elementów. Po jego zaakceptowaniu przez Radę Miejską, o wysokości czynszu decydować będzie nie rada, jak to się działo do tej pory, a Zarząd Miejski.
- Zakładamy, że gotowy dokument zostanie przedstawiony radzie podczas sesji kwietniowej – mówi wiceprezydent Czesława Piotrowska.
Jeżeli radni przyjmą w kwietniu program, pierwsza podwyżka czynszu, już według nowych zasad, będzie możliwa od czerwca.

Najważniejszą zmianą będzie zróżnicowanie wymiaru czynszu w zależności od daty otrzymania kluczy do mieszkania komunalnego. Osoby, które umowę najmu otrzymają po dniu wejścia w życie uchwały w sprawie ustalenia zasad polityki czynszowej będą musiały się liczyć z większymi wydatkami niż osoby już zajmujące miejski lokal.
Podwyżki następować mają raz do roku, do czasu (czyli do końca 2004 r.) uzyskania stawki maksymalnej w wysokości 3 proc. wartości odtworzeniowej 1 m kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, ogłaszanej przez wojewodę raz na pół roku. Kiedy w czerwcu ubiegłego roku w Elblągu zaczęła obowiązywać stawka bazowa czynszu w wysokości 2,52 zł, odpowiadała ona 1,40 proc. wartości odtworzeniowej. Dzisiaj jest to już tylko 1,36 proc.
- Wartość odtworzeniowa 1 m kw. w województwie warmińsko-mazurskim wynosiła wówczas 2167 zł, obecnie sięga już 2215 zł – wyjaśnia spadek owego wskaźnika wiceprezydent Czesława Piotrowska.

Właśnie od wartości odtworzeniowej lokalu ma być uzależniona podwyżka czynszu w zasiedlonych już mieszkaniach komunalnych. I tak, jeżeli aktualnie obowiązujący czynsz nie przekracza 1 proc. wartości odtworzeniowej (po zastosowaniu czynników obniżających i podwyższających stawkę bazową), podwyżka wyniesie 150 proc. średniorocznego wzrostu cen towarów i usług za rok poprzedni (obecnie 5,5 proc.), ustalanego przez GUS.
- Podwyżka w tych mieszkaniach nie może więc przekroczyć 8,25 proc. – mówi Czesława Piotrowska. – Obecnie najniższy czynsz w mieście wynosi 1,26 zł. Jeżeli nasze propozycje będą przyjęte lokatorzy je zajmujący zapłacą od czerwca o 10 gr więcej za metr kw. powierzchni.
Najwięcej najemców płaci czynsz wyższy niż 1 proc. i niższy niż 2 proc. wartości odworzeniowej. Muszą się oni liczyć z podwyżką w wysokości 125 proc. średniorocznego wzrostu cen.
- Co wyniesie ok. 17 gr za metr kwadratowy powierzchni – szacuje pani wiceprezydent.

Czynsz w wysokości 2 proc. wartości odtworzeniowej będą płacić lokatorzy, wprowadzający się – już po wejściu w życie nowych zasad – do domów wybudowanych przed 1995 rokiem. Rodziny zasiedlające mieszkania powstałe po 1995 roku obciążane będą najwyższym z możliwych wymiarem czynszu w wysokości 3 proc. wartości odtworzeniowej. Przykładowo, gdyby zwolniło się mieszkanie w niedawno oddanym budynku komunalnym przy ul. Żyrardowskiej, nowi najemcy obciążeni byliby stawką sięgającą 5,54 zł za m kw.
Najwyższym czynszem obciążane też będą osoby, przez wiele lat zamieszkujące dany lokal bez tytułu prawnego (np. główny najemca wyjechał za granicę), decydujące się na zalegalizowanie swojego w nim pobytu. Stawkę bazową czynszu w wysokości 3 proc. wartości odtworzeniowej zapłacą również nowi (po wejściu w życie uchwały) najemcy mieszkań o powierzchni powyżej 80 m kw.
Czynsz za najem lokali socjalnych stanowić będzie połowę najniższego czynszu obowiązującego w mieszkaniach komunalnych. Najemcy mieszkań znajdujących się w budynkach spółdzielczych zapłacą czynsz odpowiadający kosztom eksploatacji i remontów, ponoszonym przez członków spółdzielni.

Nowe zasady przewidują obniżki i podwyżki stawki bazowej. I tak ulga 10-procentowa obowiązywać będzie w przypadku: lokalu w suterenie, braku c.o., braku łazienki, ciemnej kuchni, układu amfiladowego. O 15 proc. mniej zapłacą lokatorzy nie posiadający: gazu przewodowego, instalacji wodociągowej i wc. Zamieszkiwanie w budynku przeznaczonym do rozbiórki uprawniać będzie do 25-procentowej obniżki. Maksymalny upust nie będzie mógł przekroczyć 50 proc. O 10 proc. więcej zapłacą lokatorzy z mieszkań o powierzchni powyżej 80 m kw., w których na osobę przypadać będzie więcej niż 20 m kw. powierzchni.

W ubiegłym roku lokatorski dług powiększył się o prawie 947 tys. zł, sięgając – łącznie z niespłaconymi należnościami z lat ubiegłych – 8,1 mln zł – mówi Romuald Żyłowski, dyrektor zarządu Budynków Komunalnych. – Zaległości na poziomie 3 proc. tzw. rocznego przypisu nie są niepokojące. Jeżeli jednak do kwoty długu dopisze się zaległości umorzone, ów wskaźnik wzrasta do 6 proc. Ubiegłoroczne umorzenia sięgnęły 848,7 tys. zł. Aż 765 najemcom dano szansę spłaty długu w ratach (do 36 miesięcy). Nie wszyscy z niej skorzystali. W takiej sytuacji składaliśmy do sądu wniosek o eksmisję. W zeszłym roku skierowaliśmy do sądu 109 wniosków o eksmisję; zapadło 59 wyroków.

Grażyna Gosk

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Czynsz czynszowi nie będzie równy

Monday, February 25th, 2002

Elbląg. Czynsz czynszowi nie będzie równy

Rozpoczyna się społeczna dyskusja na temat proponowanych przez Zarząd Miejski zasad polityki czynszowej w mieście. Pierwsza podwyżka według nowych reguł najprawdopodobniej nastąpi już w czerwcu.

W mieście działa komisja, której zadaniem jest wypracowanie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. System wprowadzania podwyżek czynszu będzie jednym z jego elementów. Po jego zaakceptowaniu przez Radę Miejską, o wysokości czynszu decydować będzie nie rada, jak to się działo do tej pory, a Zarząd Miejski.
- Zakładamy, że gotowy dokument zostanie przedstawiony radzie podczas sesji kwietniowej – mówi wiceprezydent Czesława Piotrowska.
Jeżeli radni przyjmą w kwietniu program, pierwsza podwyżka czynszu, już według nowych zasad, będzie możliwa od czerwca.

Najważniejszą zmianą będzie zróżnicowanie wymiaru czynszu w zależności od daty otrzymania kluczy do mieszkania komunalnego. Osoby, które umowę najmu otrzymają po dniu wejścia w życie uchwały w sprawie ustalenia zasad polityki czynszowej będą musiały się liczyć z większymi wydatkami niż osoby już zajmujące miejski lokal.
Podwyżki następować mają raz do roku, do czasu (czyli do końca 2004 r.) uzyskania stawki maksymalnej w wysokości 3 proc. wartości odtworzeniowej 1 m kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, ogłaszanej przez wojewodę raz na pół roku. Kiedy w czerwcu ubiegłego roku w Elblągu zaczęła obowiązywać stawka bazowa czynszu w wysokości 2,52 zł, odpowiadała ona 1,40 proc. wartości odtworzeniowej. Dzisiaj jest to już tylko 1,36 proc.
- Wartość odtworzeniowa 1 m kw. w województwie warmińsko-mazurskim wynosiła wówczas 2167 zł, obecnie sięga już 2215 zł – wyjaśnia spadek owego wskaźnika wiceprezydent Czesława Piotrowska.

Właśnie od wartości odtworzeniowej lokalu ma być uzależniona podwyżka czynszu w zasiedlonych już mieszkaniach komunalnych. I tak, jeżeli aktualnie obowiązujący czynsz nie przekracza 1 proc. wartości odtworzeniowej (po zastosowaniu czynników obniżających i podwyższających stawkę bazową), podwyżka wyniesie 150 proc. średniorocznego wzrostu cen towarów i usług za rok poprzedni (obecnie 5,5 proc.), ustalanego przez GUS.
- Podwyżka w tych mieszkaniach nie może więc przekroczyć 8,25 proc. – mówi Czesława Piotrowska. – Obecnie najniższy czynsz w mieście wynosi 1,26 zł. Jeżeli nasze propozycje będą przyjęte lokatorzy je zajmujący zapłacą od czerwca o 10 gr więcej za metr kw. powierzchni.
Najwięcej najemców płaci czynsz wyższy niż 1 proc. i niższy niż 2 proc. wartości odworzeniowej. Muszą się oni liczyć z podwyżką w wysokości 125 proc. średniorocznego wzrostu cen.
- Co wyniesie ok. 17 gr za metr kwadratowy powierzchni – szacuje pani wiceprezydent.

Czynsz w wysokości 2 proc. wartości odtworzeniowej będą płacić lokatorzy, wprowadzający się – już po wejściu w życie nowych zasad – do domów wybudowanych przed 1995 rokiem. Rodziny zasiedlające mieszkania powstałe po 1995 roku obciążane będą najwyższym z możliwych wymiarem czynszu w wysokości 3 proc. wartości odtworzeniowej. Przykładowo, gdyby zwolniło się mieszkanie w niedawno oddanym budynku komunalnym przy ul. Żyrardowskiej, nowi najemcy obciążeni byliby stawką sięgającą 5,54 zł za m kw.
Najwyższym czynszem obciążane też będą osoby, przez wiele lat zamieszkujące dany lokal bez tytułu prawnego (np. główny najemca wyjechał za granicę), decydujące się na zalegalizowanie swojego w nim pobytu. Stawkę bazową czynszu w wysokości 3 proc. wartości odtworzeniowej zapłacą również nowi (po wejściu w życie uchwały) najemcy mieszkań o powierzchni powyżej 80 m kw.
Czynsz za najem lokali socjalnych stanowić będzie połowę najniższego czynszu obowiązującego w mieszkaniach komunalnych. Najemcy mieszkań znajdujących się w budynkach spółdzielczych zapłacą czynsz odpowiadający kosztom eksploatacji i remontów, ponoszonym przez członków spółdzielni.

Nowe zasady przewidują obniżki i podwyżki stawki bazowej. I tak ulga 10-procentowa obowiązywać będzie w przypadku: lokalu w suterenie, braku c.o., braku łazienki, ciemnej kuchni, układu amfiladowego. O 15 proc. mniej zapłacą lokatorzy nie posiadający: gazu przewodowego, instalacji wodociągowej i wc. Zamieszkiwanie w budynku przeznaczonym do rozbiórki uprawniać będzie do 25-procentowej obniżki. Maksymalny upust nie będzie mógł przekroczyć 50 proc. O 10 proc. więcej zapłacą lokatorzy z mieszkań o powierzchni powyżej 80 m kw., w których na osobę przypadać będzie więcej niż 20 m kw. powierzchni.

W ubiegłym roku lokatorski dług powiększył się o prawie 947 tys. zł, sięgając – łącznie z niespłaconymi należnościami z lat ubiegłych – 8,1 mln zł – mówi Romuald Żyłowski, dyrektor zarządu Budynków Komunalnych. – Zaległości na poziomie 3 proc. tzw. rocznego przypisu nie są niepokojące. Jeżeli jednak do kwoty długu dopisze się zaległości umorzone, ów wskaźnik wzrasta do 6 proc. Ubiegłoroczne umorzenia sięgnęły 848,7 tys. zł. Aż 765 najemcom dano szansę spłaty długu w ratach (do 36 miesięcy). Nie wszyscy z niej skorzystali. W takiej sytuacji składaliśmy do sądu wniosek o eksmisję. W zeszłym roku skierowaliśmy do sądu 109 wniosków o eksmisję; zapadło 59 wyroków.

Grażyna Gosk

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Braniewo. Zapadają sią ulice

Thursday, February 21st, 2002

Gruntowe wody podmyły sieć kanalizacyjną w Braniewie. Na dwóch ulicach w centrum miasta zapadła się nawierzchnia.

Taka sytuacja powstała na wskutek wysokiego stanu rzeki Pasłęki, w styczniu tego roku. Poziom rzeki przekroczył o 1,10 m stan alarmowy.

Podmywające sieć kanalizacyjną wody gruntowe spowodowały pęknięcie instalacji i zapadnięcie ziemi. Do takiej sytuacji doszło m.in. na ulicy Konarskiego. Najgorsza sytuacja panuje na Alejach Wojska Polskiego i ul. Przemysłowej, gdzie zapadła się nawierzchnia.

Ponieważ sytuacja ta groziła wybiciem nieczystości ze studzienek burzowych, pracownicy Wodociągów Miejskich przystąpili natychmiast do prac remontowych.

- Na Alejach Wojska Polskiego kładziemy 40 metrów nowego rurociągu – mówi Roman Ślifierz, dyrektor Wodociągów.

Po zakończeniu prac robotnicy przeniosą się na ul. Przemysłową.
Na powstałą tu, w wyniku podmycia gruntu, dziurę najbardziej skarżą się kierowcy PKS – przy ulicy Przemysłowej znajduje się zajezdnia.

- Grunt jest bardzo grząski i musimy uważać, by nie doszło do wypadku – mówi dyrektor. – Do końca tygodnia powinniśmy skończyć.

W ostatniej kolejności remontowany będzie rurociąg przy ul. Konarskiego.
Koszt wszystkich napraw szacuje się na ponad 300 tys. zł.

Autor artykułu: Aleksandra Padyjasek

Elbląg. Przedłużono nabór na rachmistrzów

Thursday, February 21st, 2002

Urząd Miejski zdecydował o przedłużeniu terminu naboru kandydatów do pracy w charakterze rachmistrzów spisowych. Oferty będą przyjmowanedo końca lutego.

Protest w sprawie naboru kandydatów do pracy przy Narodowym Spisie Powszechnym i Powszechnym Spisie Rolnym do prezesa Głównego Urzędu Statystycznego wysłała elbląska Solidarność.

- Przepisy ustawy o Narodowym Spisie Powszechnym przewidują, że nabór rachmistrzów odbywa się w dniach od 1 do 29 marca w Elblągu nabór zakończył się około 15 lutego – wyjaśnia Zbigniew Koban, wiceprzewodniczący elbląskiej Solidarności. – Niedopuszczalne jest nie tylko rozpoczęcie i zakończenie naboru niezgodnie z przepisami prawa, ale również sposób, w jaki ten nabór był prowadzony. Brak było jakiegokolwiek ogłoszenia w mediach o jego rozpoczęciu i zasadach. Podobno było ogłoszenie w urzędzie pracy, ale nie jest to chyba normalna oferta pracy. W naszym mieście, gdzie poziom bezrobocia sięga 25 procent, sposób naboru budzi oburzenie i nasuwa wątpliwości co do uczciwości – tłumaczy Koban.

Naczelnik Miejskiego Wydziału Spraw Obywatelskich odpiera zarzuty Solidarności.
- Podstawowym miejscem informacji o naborze był urząd pracy, który 5 lutego zamieścił o nim informację – wyjaśnia Jerzy Gniewkowski, naczelnik wydziału. – Liczba chętnych spowodowała, że po 10 dniach trwania naboru wstrzymano rekrutację. W związku z dużym zainteresowaniem, dążąc do wyłonienia najlepszych przyszłych rachmistrzów dalsze zgłoszenia będą przyjmowane do końca lutego.

Autor artykułu: Agata Załuska

Rozmowa z Henrykiem Jankowskim, prezesem Stoczni Elbląskiej

Thursday, February 21st, 2002

- Czy protest pracowników Stoczni Gdynia S.A. wpłynął na sytuację Stoczni Elbląskiej?

- Protest w Gdyni nie wpłynął na nasz zakład z prostego powodu – Stocznia Elbląska jest odrębnym przedsiębiorstwem, odrębną od stoczni w Gdyni spółką prawa handlowego. Pracujemy na własny rachunek, to oznacza, że wypracowane zyski, ale i ewentualne straty pozostają u nas. Jeśli chodzi o stocznię w Gdyni jest ona po prostu naszym akcjonariuszem.

- Czy restrukturyzacja w Stoczni Gdynia S.A. pociągnie za sobą zmiany w elbląskim zakładzie?

- Założenia restrukturyzacyjne w gdyńskiej stoczni zakładają wyodrębnienie z tego dużego podmiotu gospodarczego mniejszych, a zatem elastyczniejszych pod względem zarządzania i produkcji firm. Stocznia Elbląska od początku powstała jako taki właśnie, mniejszy podmiot. Zatem restrukturyzacja w gdyńskim zakładzie nie powinna bezpośrednio wpłynąć na naszą sytuację.

- Na ile realne są obecnie plany zatrudnienia w Stoczni Elbląskiej 500 pracowników?

- Aby zakład osiągał zyski i utrzymywał się na rynku musi jak najwięcej produkować. Naszym założeniem jest zwiększanie produkcji, a to nie może zostać zrealizowane bez pracowników odpowiedzialnych bezpośrednio za proces produkcyjny. Dlatego zakładamy systematyczne zwiększanie zatrudnienia, aż do pierwotnie planowanej liczby 500 osób. Na ile szybko będzie wzrastało zatrudnienie, to zależy od umiejętności zgłaszających się do nas kandydatów do pracy.

Autor artykułu: Agata Załuska

Braniewo. Stołówki nie będzie

Wednesday, February 20th, 2002

Niszczeje budynek, w którym miała się znajdować stołówka specjalnego ośrodka. Władze placówki twierdzą, że nie mogą pozyskać środków na remont, gdyż budynek nie jest ich.

Budynek został przekazany w zarząd dyrekcji Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Dotychczas nie został on zagospodarowany.

- W tym obiekcie miała się znajdować stołówka oraz pracownie – mówi Jan Mróz, dyrektor SOS-W.

Mimo, iż inwestycja została rozpoczęta kilka lat temu przez kuratorium oświaty, któremu wówczas podlegał ośrodek, do dziś nie wiadomo czy zostanie ukończona. Problemy pojawiły się, gdy zarząd nad placówką w1999 roku przekazany został powiatowi.

- Sądziliśmy, że przejęliśmy nadzór nad ośrodkiem wraz z prawem własności do budynków, jednak tak nie jest – mówi Dariusz Lis, naczelnik wydziału oświaty w starostwie braniewskim. – Nie możemy inwestować w ten obiekt, gdyż jest on własnością miasta, oddaną jedynie w zarząd dyrektorowi podległej nam placówki.

Władze starostwa, a także specjalnego ośrodka twierdzą, że w zaistniałej sytuacji nie mogą pozyskać środków z fundacji pomocowych na remont obiektu.

- Posiadanie prawa własności jest wymagane przy ubieganiu się o środki pomocnicze – mówi Jan Mróz.

Innego zdania jest wiceburmistrz Braniewa.

- Nie ma żadnych wskazań, byśmy taką darowiznę robili – mówi Jerzy Welke. – Według pozyskanych przez nas informacji zarząd nad budynkiem w pełni uprawnia dyrektora SOS-W do starania się i pozyskiwania funduszy.

Ze stołówkowych obiadów mogliby korzystać nie tylko podopieczni ośrodka, ale też uczniowie sąsiadujących z placówką szkół. Łącznie około 1200 dzieci.

Autor artykułu: Agnieszka Staniszewska