Archive for July, 2001

Elbląg. Nominacje i nagrody dla policjantów

Tuesday, July 24th, 2001

Komendant miejski policji w Elblągu Krzysztof Starańczak podsumowując miniony rok przypomniał, że elbląscy policjanci za swoją służbę otrzymali “ocenę doskonałą”.

Wczoraj w Bibliotece Elbląskiej 78 policjantów odebrało nominacje na wyższe stopnie służbowe.
Swoje nagrody “Identyfikatory Komendy Miejskiej Policji w Elblągu” przyznał po raz pierwszy również Krzysztof Starańczak, komendant miejski policji w Elblągu.

Złote identyfikatory przyznane jako “szczególny sposób wyróżnienia” otrzymali prezydenci Elbląga: Henryk Słonina i Marek Gliszczyński, Janusz Tkaczyk, komendant wojewódzki policji oraz zastępcy komendanta Starańczaka: Krzysztof Święcicki oraz Grzegorz Sieński. Ponadto komendant miejski przyznał 3 srebrne identyfikatory i 14 brązowych.

Komendant Starańczak podsumowując miniony rok przypomniał, że policjanci z Elbląga za swoją służbę otrzymali “ocenę doskonałą”.
- To dla nas wyzwanie do dalszej, wytężonej pracy – zapowiedział.

Podczas wczorajszej uroczystości pięciu oficerów zostało uhonorowanych Brązowymi Krzyżami Zasługi, a 39 policjantów otrzymało brązową odznakę “Zasłużony policjant”. Dziesięciu policjantów otrzymało nagrody pieniężne za szczególne osiągnięcia w pracy.

Autor artykułu: Arkadiusz Kolpert

ELBLĄG. Koncert na koniec Cafe Mundial

Tuesday, July 24th, 2001

Koncert znanej trójmiejskiej grupy Apteka pod Galerią El zakończył tegoroczny Cafe Mundial. Na popołudniowy koncert w niedzielę pod Galerię El przybyli licznie uczestnicy mundialu, którzy piwem oblewali sukces zwycięskiej drużyny pubu Black and White.

Autor artykułu: AKT

Lelkowo. Bociania konkurencja przyciągnie turystów

Monday, July 23rd, 2001

Niektórzy mieszkańcy przygranicznego Młynowa uważają, że właśnie tej miejscowości należy się tytuł Bocianiej Wioski, który od lat dumnie dzierży Żywkowo. Ich zdaniem, co roku opuszcza Młynowo ponad 150 starych boćków i bocianiej młodzieży.

Młynowo leży w gminie Lelkowo, najdalej na północ wysuniętym skrawku Warmii. Kilometr za wsią jest już granica z Rosją. Część ziemi to nieużytki, z oczkami stawów i podmokłego terenu. Sprzyja to osiedlaniu się bocianich rodzin, które znajdują tutaj sporo pożywienia. Tyle tu boćków, że w czasie żerowania okoliczne łąki wyglądają, jakby pokrył je śnieg.

Po wiosce oprowadza nas Zbigniew Ordyniak, który kupił tutaj niedawno dom. Był kiedyś w Żywkowie, porównał ilość bocianów i wpadł na pomysł, żeby również w Młynowie gościć chętnych do podglądania ich życia.

Sam szykuje dla turystów kilka pokojów gościnnych. Aby stworzyć gospodarstwo agroturystyczne z bocianami w tle, chce wziąć kredyt.

- Postawi się dla ludzi drewnianą platformę, niech sobie nasze bociany oglądają. To miłe i zaradne ptaki – mówi żona pana Zbigniewa, Mirosława.

Czy można obliczyć ilość bocianów w Młynowie? Ordyniakowie twierdzą, że owszem. We wsi i okolicach jest co najmniej 50 gniazd. Licząc, iż w każdym gnieździe rodzi się co najmniej jedno młode, bocianów w Młynowie może być 150 albo i więcej. A dochodzą do tego dwie pary bocianów czarnych na skraju lasu. Te z kolei bardzo trudno podejrzeć.

Spacerujemy po Młynowie. Niemal na każdym budynku mieszkalnym i gospodarczym piętrzą się bocianie gniazda. Te popularne w naszym regionie ptaki budują swoje mieszkania również na drzewach i słupach. W kilku przypadkach gniazda na słupach podparli specjalnymi platformami elektrycy. Zapobiega to zetknięciu się ptaków z przewodami.

- U Staranowicza jest pięć gniazd, u Gnesa pięć. W tym miejscu było jeszcze jedno, ale je wichura zmiotła. Tu była stodoła z gniazdem, ale się spaliła – pokazują mieszkańcy Młynowa, wspominając ptasie nieszczęścia.

Z bocianami przydarzają się różne historie, o których opowiadają nam miejscowi. A to komin pod ciężarem gniazda się zawalił i bocianie jajka ktoś znalazł w piwnicy, a to bociek komuś pieluchy z płotu porwał i w gnieździe ułożył. Są i tacy we wsi, którzy hodowali młode ptaki, które wypadły z gniazd. Teraz kolejne młode szykują się do pierwszych lotów.

Wójt gminy Lelkowo Stanisław Popiel nie ma nic przeciwko temu, żeby Młynowo zdetronizowało Żywkowo. Pomoże nawet tej wsi w promocji.

- Nasza gmina jest biedna, liczy się każdy pomysł na życie. Nawet jeżeli w Młynowie jest mniej bocianów niż w Żywkowie, to nic nie szkodzi. Przyjmiemy wtedy, że jest ich najwięcej na Warmii – uśmiecha się wójt.

A co na to Żywkowo w gminie Górowo Iławeckie, nazywane Bocianią Wioską? Opiekę merytoryczną sprawuje nad boćkami Północno-Podlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i Pro Natura z Krakowa. One liczą ptaki.

Na co dzień rzecznikami” bocianów w Żywkowie jest małżeństwo Władysław i Anna Andrejew. Mówią z dumą, że tylko w tym roku urodziło się w gniazdach zbudowanych w ich obejściu 30 młodych. Łącznie mieszka tutaj około 70 sztuk ptaków. A w całej wiosce ze 160!

Żywkowo znalazło się w Internecie, do Żywkowa ciągną autokary pełne turystów. Kto ma głowę do interesów, sprzedaje pamiątki z bocianami.

- Próbowałem wejść na ten rynek – wzdycha Zdzisław Grunwald, twórca drewnianych bocianów z Zełwąg koło Mikołajek. – Wolą swoich!

Od czasu do czasu w Żywkowie sensacja. W roku ubiegłym cały świat przyrodniczy było oburzony, kiedy filmowcy kręcący tutaj dokument o życiu ptaków, unosili się nad gniazdami na lotni, wypłaszając niektóre.

Życie bocianów możemy obserwować u Andrejewów z wysokiej platformy, poznać z folderu. W domu gospodarze mają księgę pamięci, w której umieszczają publikacje o pupilach. Do księgi wpisują się też turyści.

- Młynowo, Młynowo, coś mi to mówi – Anna Andrejew szuka w pamięci. – O proszę, tutaj ktoś się wpisał: ” W Młynowie jest więcej bocianów niż w Żywkowie, tylko nie ma się tym kto zająć”. Teraz widzę, że znalazł się ktoś taki. Nie szkodzi. Może i gdzieś bocianów jest na świecie tyle samo lub ciut więcej, ale nigdzie tyle na tak małym obszarze jak u nas!

Autor artykułu: Władysław Katarzyński

Elbląg. Zaśpiewali goście z Ameryki

Monday, July 23rd, 2001

Na placu Kazimierza Jagiellończyka odbył się w sobotę koncert połączony z akcją antynarkotykową. Główną atrakcją imprezy był występ zespołu Celebrant Singers. To grupa ze Stanów Zjednoczonych grająca muzykę gospel.

Akcja została przeprowadzona pod hasłem ,Daj czas swojemu dziecku”. Jej pomysłodawcą jest Marek Wodowski z Wojewódzkiego Urzędu ds. Patologii Społecznych w Olsztynie. W Elblągu organizacją koncertu zajęła się parafia Matki Bożej Królowej Polski.

- Chcieliśmy uwrażliwić rodziców na problem narkomanii wśród młodzieży, a coraz częściej także dzieci – powiedział ks. Władysław Bodziony. – Rozdawaliśmy ulotki, a muzycy opowiedzieli o swoich doświadczenia z narkotykami. Wielu z nich to osoby, które wyrwały się ze szponów tego strasznego nałogu.

Autor artykułu: na

Elbląg. Własność pewniejsza od dzierżawy

Monday, July 23rd, 2001

Trzydziestu kupców z miasteczka handlowego, popularnie nazywanego ,przy czołgu, chce wykupić na własność grunty, na których znajdują się ich pawilony. Złożyli w tej sprawie wnioski do ratusza, ale nie otrzymali zgody.

- Usłyszeliśmy, że indywidualne wnioski nie będą rozpatrywane – mówi Beata Faltynowska, jedna z zainteresowanych.

Ostatnio kupcy postanowili ponowić próbę zmiany swojego statusu; tym razem poprzez stowarzyszenia, do których należą: Gildia Kupców Elbląskich i Zielony Skwer.

- Musimy myśleć o przyszłości – podkreśla Beata Faltynowska. – Za cztery lata kończy się czas dzierżawy i co dalej? Jaką mamy gwarancję, że miasto przedłuży z nami umowę? Może się zdarzyć, że zjawi się jakiś inwestor zagraniczny, któremu spodoba się nasz plac. I co wtedy z nami będzie?

Wiceprezydent Czesława Piotrowska potwierdza, że miasteczko handlowe ma lokalizację czasową. W planie przestrzennego zagospodarowania miasta ten fragment Elbląga rezerwowany jest pod rozbudowę układu komunikacyjnego i tzw. pasa zieleni izolacyjnej.

- Dopóki radni nie zmienią ustaleń planu miejscowego, sprzedaż tych terenów nie będzie możliwa. Jednak na razie do Zarządu Miejskiego nie wpłynął żaden wniosek od zainteresowanych stowarzyszeń – podkreśla Czesława Piotrowska.

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Turysta szuka informacji

Saturday, July 21st, 2001

Centrum Informacji Turystycznej w Elblągu odwiedzają zarówno turyści z kraju, jak i z zagranicy.

Największym problemem dla turystów jest obecnie dotarcie do miejsca, w którym mogą uzyskać informacje o atrakcjach turystycznych w regionie. Brakuje odpowiednich oznaczeń i drogowskazów. Nawet na budynku siedziby centrum przy ul. Czerwonego Krzyża nie ma odpowiedniego szyldu, który z daleka rzucałby się w oczy.

Zdaniem Stanisława Wojtasiaka, dyrektora Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej i Turystycznej w Elblągu, wkrótce sytuacja ta nieco się poprawi. Po zakończeniu remontu na piętrze obiektu przy ul. Czerwonego Krzyża, na barierce tarasu zawiśnie m.in. duży szyld reklamowy, który będzie widoczny z daleka.

- Jednak już teraz odwiedza nas wielu turystów – wyznaje Regina Czymbor z Centrum Informacji Turystycznej. – Obok Polaków przychodzą tu głównie Niemcy, choć zdarzają się także Anglicy, Francuzi, Holendrzy i przedstawiciele innych państw.

Odwiedzający Elbląg turyści pytają m.in. o bazę noclegową, gospodarstwa agroturystyczne, kursy statków, muzea, zabytki i inne atrakcje turystyczne w regionie.

- Nikt nie odchodzi od nas z kwitkiem – dodaje Regina Czymbor. – Dysponujemy bogatą bazą informacyjną, dużą liczbą folderów i ulotek reklamowych.

W centrum turyści mogą też zrobić małe zakupy. W ofercie są m.in. mapy, przewodniki, albumy, koszulki oraz pamiątki z Elbląga i regionu.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Braniewo. Za tulipana przed sądem

Saturday, July 21st, 2001

Do Sądy Rejonowego w Elblągu wpłynął akt oskarżenia przeciwko 20-letniemu Michałowi J. i 22-letniemu Jarosławi J. z Braniewa za pobicie z użyciem niebezpiecznego przedmiotu.

- Mężczyźni nie przyznają się do zarzucanego im czynu – mówi Leszek Gabriel, szef braniewskiej Prokuratury Rejonowej. – Podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Do rozboju doszło w marcu tego roku. Na ulicy Szkolnej Michał J. i Jarosław J. napadli na wracających do domu dwóch mężczyzn oraz kobietę. Doszło do szamotaniny. Napastnik jednemu z napadniętych mężczyzn roztrzaskał butelkę na głowie.

Następnie tzw. tulipanem, czyli szyjką butelki, oprawca uderzył drugą swoją ofiarę. O zajściu policjanci zostali poinformowani przez mieszkańców pobliskich domów. Obaj napastnicy w momencie zatrzymania byli pijani.

Autor artykułu: ap

Frombork. Burmistrz na wakacjach

Friday, July 20th, 2001

Przebywająca na urlopie burmistrz Fromborka, Danuta Markowska, przyjmuje chorych w ośrodku w Czarnej Wodzie (woj. pomorskie). Markowska nie wyklucza możliwości rezygnacji ze stanowiska.

- Radni chcą zmusić mnie do złamania dyscypliny budżetowej – twierdzi burmistrz. – Dążą do nielegalnego, moim zdaniem, przesunięcia środków w tegorocznym budżecie gminy, które pragną przeznaczyć na remont połowy budynku ośrodka zdrowia, w którym znajdować się ma gimnazjum – wyjaśnia Markowska.

Burmistrz nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji, co do swej dalszej kariery.

- Jeśli radni będą mnie nadal naciskać, to zrezygnuję. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmę przed końcem lipca – stwierdza Markowska.

Po ewentualnym odejściu z urzędu pani burmistrz chce powrócić do zawodu lekarza. Profesję lekarza reumatologa przypomina sobie obecnie przebywając na urlopie w Borach Tucholskich. Mieszkańcy Czarnej Wody mogą skorzystać codziennie z jej porad, po wcześniejszym telefonicznym zarejestrowaniu się.

Współpracownicy Markowskiej są zdziwieni jej postępowaniem. Przyznają jednak, że już od dłuższego czasu krążyły po mieście plotki o chęci odejścia pani burmistrz ze stanowiska. Miała ona nawet poszukiwać pracy poprzez Internet.

- Na posiedzeniu zarządu zapytaliśmy panią burmistrz, czy szuka ona nowej pracy. Odpowiedziała, że to jest już nieaktualne – mówi Józef Glica, przewodniczący Rady Miasta.

Glica nie chce niczego przesądzać.
- Danuta Markowska nie złożyła rezygnacji. Obecnie przebywa na urlopie i będzie na nim do 8 sierpnia. Dopiero po tym czasie będziemy mogli się dowiedzieć, co dalej zamierza – mówi przewodniczący. – Będę bardzo zdziwiony jeśli zrezygnuje ze stanowiska. Widzę jej zaangażowanie w sprawy miasta nawet w trakcie urlopu. Pani burmistrz przyjeżdża raz na tydzień, by załatwić bieżące sprawy.

Autor artykułu:
Maria Staniszewska

Braniewo. Rurociąg widmo pod stadionem

Thursday, July 19th, 2001

Pod stadionem Zatoki biegnie rów melioracyjny odprowadzający wodę z ogródków działkowych. Jego niedrożność może spowodować zalanie ogródków i stadionu sportowego.

Jeszcze przed kilkoma miesiącami w miejscu, gdzie woda wpływa do rury biegnącej pod stadionem przy ul. Botanicznej, była zamontowana krata, zabezpieczająca przed dostaniem się śmieci do rurociągu. W marcu kratę skradli “nieznani sprawcy”.

- Nie chcę nawet myśleć o tym, jak duże koszty poniosłoby miasto, gdyby doszło do zapchania rury biegnącej pod stadionem – stwierdza Antoni Dalak, prezes ogródków działkowych “Katarzynki”.
Jednak ani Miejski Ośrodek Sportu, ani Urząd Miejski w Braniewie nie posiadają planów przebiegu dren pod stadionem.

- Gdyby doszło do zatoru, należałoby rozkopać cały bieg drenu, a jak to zrobić nie mając dokładnego planu jego przebiegu? – zastanawia się jeden z działkowiczów.
Zarząd “Katarzynek” chce zamontować nową kratę. Rurociąg może zapchać się w każdej chwili.

Autor artykułu: Maria Staniszewska

Elbląg. Gdy stracimy pieniądze i dokumenty

Thursday, July 19th, 2001

Mieszkaniec Grudziądza przyjechał do Elbląga po odbiór ważnych dokumentów. W okolicy dworca został napadnięty przez dwóch wyrostków. Wyrwali mu saszetkę.
- Poinformowałem o tym policjanta, który spisał tylko moje dane. Co ja mam teraz zrobić? W saszetce miałem wykupiony bilet powrotny do Grudziądza – mówi rozżalony podróżny.

Utrata biletu autobusowego lub kolejowego to sprawa beznadziejna. Podróżny nie ma co liczyć na wystawienie duplikatu. Trzeba kupić nowy bilet.
- Jeśli podróżny nie ma pieniędzy, może otrzymać tzw. bilet kredytowy. Wystawi go konduktor w pociągu – mówi Marian Seroczyński, naczelnik działu sprzedaży PKP w Olsztynie.
Osoba okradziona musi mieć jednak zaświadczenie od policji, że rzeczywiście takie zdarzenie miało miejsce. Bilet kredytowy jest dużo droższy od biletu kupionego w kasie.

Podróżny, który został okradziony przed godziną 13 ma szansę otrzymać pomoc z Caritas. Do tej godziny jest czynne biuro stowarzyszenia.
- Rzadko jednak zdarza mi się udzielać pomocy w takich sytuacjach – mówi pracownik diecezjalnego Caritas w Elblągu. – Na pewno jednak osoba, która została okradziona, otrzyma u nas pomoc. Kupimy mu np. bilet powrotny, pomożemy skontaktować się z rodziną.
Policjant, do którego zgłosi się osoba okradziona, powinien przede wszystkim wydać zaświadczenie o kradzieży, zwłaszcza dowodu osobistego i prawa jazdy. Jest ono niezbędne do wyrobienia nowych dokumentów.

- Podróżnym mogą w takiej sytuacji pomóc instytucje charytatywne. Ich wykaz znajduje się w recepcji komendy – mówi Alina Zając, rzecznik prasowy elbląskiej policji.

Autor artykułu: Wiesława Gulska