Pracownicy pasłęckiego szpitala zrezygnowali z planowanej prywatyzacji. Kilka tygodni temu prowadzili w tej sprawie rozmowy ze starostą powiatu Sławomirem Jezierskim.
Zastanawiali się nad założeniem spółek pracowniczych i przejęciem szpitala. Teraz chcą jednak poczekać na omawianą w ministerstwie zdrowia ustawę o prywatyzacji placówek służby zdrowia.
- Szpital nadal nie odzyskał stabilizacji finansowej – mówi Jerzy Przybylski, dyrektor szpitala w Pasłęku. – Tegoroczny budżet jest o 10 procent mniejszy od ubiegłorocznego. Przejęcie szpitala przez spółki pracownicze miało być formą ratowania go przed upadkiem. Zdecydowaliśmy jednak, że jest to zbyt duże ryzyko.
Pracownicy szpitala chcą poczekać na ustawę, która jasno określi zasady prywatyzacji placówek służby zdrowia.
- Kiedy wszystkie jednostki służby zdrowia zostaną sprywatyzowane kasa chorych będzie musiała traktować nas inaczej – wyjaśnia Jerzy Przybylski. – To da nam większe szanse i zmniejszy koszty związane z prywatyzacją.
Autor artykułu: ZAK